Letnie okno transferowe przyniosło w Gliwicach kilka ważnych zmian, choć Piast nie zdecydował się na kadrową rewolucję. Poniżej porządkuję potwierdzone przyjścia i odejścia przed sezonem 2026/27, oceniam ich znaczenie dla zespołu Daniela Myśliwca oraz wskazuję pozycje, które nadal mogą wymagać wzmocnienia.
Piast Gliwice zbudował kadrę wokół kilku konkretnych potrzeb
- Jakub Łabojko wrócił do klubu i ma ustabilizować środek pola.
- Domen Gril został sprowadzony jako bramkarz gotowy do gry od początku sezonu.
- Samuel Ntamack ma zwiększyć konkurencję w ataku, ale potrzebuje regularności.
- Igor Drapiński odszedł do Samsunsporu za rekordową dla Piasta kwotę.
- Największe ryzyko dotyczy środka obrony i zastąpienia kilku doświadczonych pomocników.

Co wydarzyło się latem w Gliwicach
Piast postawił na ruchy o dość jasno określonym profilu. Do pierwszego zespołu dołączyli zawodnicy, którzy mają uzupełnić konkretne braki, a nie tylko zwiększyć liczbę nazwisk w kadrze. Wszystkie najważniejsze umowy podpisano bez podawania oficjalnych kwot odstępnego.
| Zawodnik | Pozycja | Poprzedni klub | Warunki umowy |
|---|---|---|---|
| Jakub Łabojko | Defensywny pomocnik | Motor Lublin | Kontrakt do czerwca 2028 roku z opcją przedłużenia |
| Domen Gril | Bramkarz | Académico Viseu | Umowa na trzy lata z opcją przedłużenia |
| Samuel Ntamack | Napastnik | SD Huesca | Kontrakt na dwa lata z opcją przedłużenia |
| Marcel Mendes-Dudziński | Bramkarz | Legia Warszawa | Kontrakt na trzy lata |
Najbardziej symboliczny jest powrót Łabojki. Wychowanek Piasta po latach spędzonych między innymi w Rakowie Częstochowa, Śląsku Wrocław, Brescii i Motorze wrócił do miejsca, w którym zaczynał karierę. W mojej ocenie to transfer o podwójnej wartości, bo poza jakością sportową daje zespołowi doświadczenie, znajomość ligi i emocjonalną więź z klubem.
Łabojko nie jest zawodnikiem od seryjnego zdobywania bramek. Jego zadaniem będzie raczej zabezpieczenie drugiej linii, odbiór piłki i odpowiedzialne rozgrywanie. Podpisał umowę do 2028 roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon, więc Piast zyskał rozwiązanie na więcej niż jedną rundę.
Najważniejszy transfer wychodzący zmienił układ obrony
Największym wydarzeniem po stronie odejść jest transfer Igora Drapińskiego do tureckiego Samsunsporu. Klub potwierdził, że była to rekordowa sprzedaż w historii Piasta, choć dokładna kwota nie została oficjalnie ujawniona. Według medialnych szacunków transakcja mogła opiewać na około 2,5 miliona euro.
Drapiński miał dopiero 22 lata, a w poprzednim sezonie rozegrał 30 oficjalnych spotkań, zdobywając dwie bramki i notując cztery asysty. Jego odejście jest więc finansowo korzystne, ale sportowo zostawia realną lukę. Piast traci obrońcę, który potrafił grać zarówno na boku defensywy, jak i na środku.
| Zawodnik | Nowy klub lub status | Znaczenie odejścia |
|---|---|---|
| Igor Drapiński | Samsunspor | Rekordowa sprzedaż, ale strata ważnego obrońcy |
| Grzegorz Tomasiewicz | Śląsk Wrocław | Odejście bez opłaty po wygaśnięciu umowy |
| Michał Chrapek | Ruch Chorzów | Ubytek doświadczenia i jakości w rozegraniu |
| Tomasz Mokwa | Bez klubu według ostatnich zestawień | Rozstanie z wieloletnim zawodnikiem |
| Dominik Holec | Garudayaksa FC | Zmiana w obsadzie bramki |
| German Barkovsky | Powrót do Puszczy Niepołomice | Koniec wypożyczenia |
Po stronie odejść trzeba doliczyć również kilku innych zawodników, między innymi Adriána Dalmau, Toyę Nakajimę i Justina Daniela. Nie każda z tych zmian będzie odczuwalna w takim samym stopniu, ale razem oznaczają wyraźne odmłodzenie oraz przebudowę kilku sektorów boiska.
Gril i Mendes-Dudziński dają Piastowi dwie różne perspektywy
Obsada bramki była jednym z najbardziej oczywistych problemów. František Plach wciąż wraca do zdrowia po kontuzji, a Dominik Holec opuścił klub, dlatego Piast sprowadził Domena Grila. Słoweniec ma 25 lat, mierzy 190 centymetrów i przychodzi po udanym sezonie w Portugalii, zakończonym awansem Académico Viseu do najwyższej ligi.
Gril powinien rozpocząć sezon jako pierwszy bramkarz. To transfer nastawiony na natychmiastową pomoc, a nie eksperyment. W sparingach otrzymywał szansę od początku, co dodatkowo sugeruje, że sztab widzi w nim podstawowego golkipera.
Marcel Mendes-Dudziński pełni inną funkcję. 21-latek wychował się między innymi w akademii Benfiki, ma za sobą występy w młodzieżowych reprezentacjach Polski i podpisał w Gliwicach trzyletnią umowę. Traktuję go jako inwestycję w przyszłość, choć jego rozwój będzie zależał od regularnej gry, prawdopodobnie również w spotkaniach pucharowych lub rezerwach.
Największe wyzwanie pojawi się po powrocie Placha. Piast może wtedy mieć trzech bramkarzy gotowych do rywalizacji, a to wymaga rozsądnego zarządzania minutami. Samo sprowadzenie młodego talentu nie wystarczy, jeśli zawodnik przez wiele miesięcy będzie wyłącznie siedział na ławce.
Łabojko ma uporządkować środek pola, a Ntamack zwiększyć siłę ataku
Odejście Patryka Dziczka, Michała Chrapka i Grzegorza Tomasiewicza oznaczało utratę dużej porcji doświadczenia w środku pola. Łabojko nie zastąpi każdego z nich jeden do jednego, ale może przejąć część obowiązków związanych z asekuracją i organizacją gry.
Jego atutem jest taktyczna odpowiedzialność. Nie będzie prawdopodobnie najbardziej efektownym zawodnikiem Piasta, ale właśnie tacy piłkarze często robią różnicę w meczach, w których drużyna musi utrzymać korzystny wynik. Dla młodszych pomocników może być również naturalnym punktem odniesienia.
W ataku najciekawiej wygląda ruch po Samuela Ntamacka. Francuz ma doświadczenie na poziomie Ligue 2, a w sezonie 2023/24 zdobył dziewięć bramek dla Annecy. Wcześniej potrafił też strzelić 13 goli w 13 meczach francuskiej czwartej ligi, co pokazuje jego potencjał, choć nie gwarantuje automatycznej skuteczności w Ekstraklasie.
Ntamack może grać jako klasyczna dziewiątka albo schodzić szerzej, żeby atakować wolne przestrzenie. To ważne dla zespołu, który chce grać dynamicznie, ale jego największym znakiem zapytania pozostaje regularność. Sam szybkość i ruchliwość nie wystarczą, jeśli napastnik nie będzie zamieniał sytuacji na gole.
Czy Piast potrzebuje jeszcze wzmocnień
Patrząc na dotychczasowe ruchy, widzę strategię określaną przez trenera jako ewolucja zamiast rewolucji. Klub nie przebudował całej drużyny, tylko uzupełnił bramkę, środek pola i atak. To rozsądne podejście przy ograniczonych możliwościach finansowych, ale ma też swoją cenę.
Największą niewiadomą pozostaje środek obrony po odejściu Drapińskiego. Piast ma Jakuba Czerwińskiego, Juande Rივasa i zawodników mogących występować na kilku pozycjach, jednak brak jednego podstawowego stopera o podobnym profilu może być odczuwalny przy kontuzjach lub kartkach.
Drugim problemem jest bilans doświadczenia. Zespół stracił kilku zawodników dobrze znających Ekstraklasę, a w ich miejsce pojawili się piłkarze młodsi lub dopiero wracający do klubu. Zyskiem może być większa energia i potencjał rozwoju, lecz pierwsze kolejki pokażą, czy nowa grupa szybko stworzy zgraną drużynę.
Nie traktowałbym też rekordowej sprzedaży Drapińskiego jako automatycznego sygnału, że cały zarobek zostanie przeznaczony na transfery. W klubowej piłce pieniądze z transferu mogą pokrywać wcześniejsze zobowiązania, koszty kontraktów lub inwestycje organizacyjne. Dlatego ważniejsze od samej kwoty będzie to, czy Piast znajdzie gotowego do gry obrońcę, a nie tylko kolejnego zawodnika z potencjałem.
Jak odróżniać potwierdzony transfer od zwykłej plotki
W okresie transferowym informacje potrafią zmieniać się z godziny na godzinę. Ja przy ocenie ruchów kadrowych stosuję prostą zasadę, która sprawdza się także przy śledzeniu innych klubów.
- Najpierw sprawdzam, czy pojawił się oficjalny komunikat klubu lub nowego zespołu.
- Potem zwracam uwagę na rodzaj umowy, czyli transfer definitywny, wypożyczenie, wolny transfer albo powrót z wypożyczenia.
- Dopiero później oceniam pozycję zawodnika, jego ostatni poziom sportowy i dopasowanie do stylu gry.
- Kwoty podawane przez media traktuję ostrożnie, zwłaszcza gdy klub nie ujawnił szczegółów transakcji.
- Ostateczny werdykt wystawiam dopiero po kilku meczach, bo prezentacja i sparingi nie pokazują pełnego obrazu.
Na 19 sierpnia 2026 roku potwierdzone ruchy Piasta tworzą logiczną całość, ale nie zamykają wszystkich pytań. Szczególnie interesujące będzie to, czy klub zdecyduje się jeszcze uzupełnić środek defensywy i jak szybko Ntamack odnajdzie się w polskich realiach.
Najważniejszy test nowych transferów dopiero nadejdzie
Transfery Łabojki, Grila, Ntamacka i Mendes-Dudzińskiego mają sens, bo odpowiadają na konkretne potrzeby. Jednocześnie odejście Drapińskiego, Tomasiewicza i Chrapka sprawia, że Piast musi szybko zbudować nowe hierarchie w zespole.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy gliwicki klub dobrze wykorzystał ograniczone możliwości rynku. Dla mnie najważniejszym wskaźnikiem nie będzie liczba podpisanych kontraktów, lecz to, czy nowi zawodnicy poprawią stabilność bramki, jakość środka pola i skuteczność pod bramką rywala.